Gdy koń przeszedł nasze własne badania zdrowotne, powinniśmy wezwać fachowca do oceny zdrowia konia. W każdym rejonie jest sporo weterynarzy zajmujących się oceną zdrowia konia. Najważniejsze to, aby weterynarz ten dysponował dobrym urządzeniem RTG (do zdjęć rentgenowskich) i miał doświadczenie. O poradę możemy poprosić ludzi ze stajni, którzy na pewno mieli styczność z wieloma weterynarzami. Możemy podpytać też właścicieli stajni, instruktorów, trenerów bądź też w ostateczności popytać na forach dyskusyjnych, czy też na portalach społecznościowych.

Przed zadzwonieniem do weterynarza powinniśmy skontaktować się z właścicielem konia, aby dowiedzieć się, kiedy dysponuje czasem, kiedy możemy się umawiać i ewentualnie czy jeśli właściciela konia nie będzie w danym terminie, ma kogoś, kto go zastąpi przy badaniach. To bardzo ważne, gdyż weterynarze są bardzo zajęci i najczęściej to my musimy dostosować się do terminarza weterynarzy, a nie oni do nas.

Mając te dane, kontaktujemy się z wybranym weterynarzem i umawiamy się na wizytę. Przekazujemy informację, że chodzi o badanie przed zakupem konia, łącznie ze zdjęciami (w języku weterynarzy zdjęcia nazywają się TUV – czyt. „Tif” lub „Tify”). Umawiamy się na wybrany termin, przekazujemy adres stajni, dane kontaktowe do nas i wszelkie inne informacje, o jakie zapyta weterynarz. Warto dopytać się również o koszty, gdyż rozbieżności w cennikach weterynarzy zdarzają się spore.

Jeśli dany weterynarz nie ma obecnie czasu, aby nam pomóc, poprośmy go o polecenie innego weterynarza. Często, zwłaszcza na wiosnę, w okresie źrebień, bardzo ciężko jest ściągnąć do siebie dobrego weterynarza. Z jednej strony badania przed zakupem to dobry zastrzyk gotówki dla weterynarza, więc chętnie takie zlecenia biorą, z drugiej strony umówione już wizyty mogą to uniemożliwić. Mając jednak polecenie, można zadzwonić do drugiego, poleconego weterynarza ze słowami: „Dzień dobry, dzwonię z polecenia doktora Kowalskiego w sprawie badania konia przed zakupem” – takie słowa często otwierają wiele drzwi.


Fragment pochodzi z książki „Mój pierwszy koń – poradnik dla osób kupujących swojego pierwszego konia wierzchowego” autorstwa P.Radwan.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *