Jesienią coraz szybciej jest ciemno i to nie chodzi nawet o to, że dni są krótsze, a wieczory dłuższe, ale o brak słońca, tak w ogóle. Gdyż na niebie pojawia się dużo więcej chmur, a przez to promieni słonecznych jest bardzo mało. Okazuje się, że nawet te drobne promyki słońca, są nam bardzo potrzebne dla zachowania nie tylko zdrowia, ale także pogody ducha.

A kiedy jest szaro, a słońca nie widać, wówczas coraz częściej pojawia się gorsze samopoczucie, brak sensu życia, a także apatia oraz potrzeba odreagowania nagromadzonego smutku. Stajemy się przez to bardziej drażliwi, a niektórzy z otoczenia zarzucają nam wręcz gburowatość i opryskliwość. Jakoś tak się dzieje, że stajemy się dużo bardziej podatni na wszelkie zaczepki i uszczypliwe uwagi, dużo szybciej się denerwujemy i wybuchamy gniewem. To są właśnie objawy chandry, albo depresji jesiennej.

Witamina D zastępuje promienie słońca!

Z pomocą mogą przyjść nam zarówno lekarze specjaliści na przykład z dziedziny psychologii, a warto wiedzieć, że w niektórych przypadkach, może to być konieczne. Ale także środki farmakologiczne, czyli leki poprawiające nastrój. Wśród nich można znaleźć takie, jak witamina D, która zastępuje promienie słońca, ale także wszelkiego rodzaju leki uspokajające, a nawet olejki eteryczne, które mają za zadanie rozluźniać nasz umysł i ciało. Jednak samo branie leków nie wystarczy, dobrze jest od czasu do czasu wyjść jednak na spacer, nawet pomimo złej pogody, gdyż nawet odrobiny słońca nic nie zastąpi. Jesienią warto także robić sobie słodkie desery, albo podwieczorki na przykład, samodzielnie ugotować budyń, albo kisiel.

Przyda się także gorąca czekolada, najlepiej taka z ciemnego kakao i małą ilością szkodliwego cukru, od czasu do czasu kostka, ciemnej czekolady, albo zdrowsze nieco, proteinowe batoniki. W zanadrzu warto mieć skok z malin, który można dodać do ciepłej herbatki i to nie koniecznie, tylko na przeziębienie, ale warto pamiętać, że ma on działanie silnie napotne. I wobec tego, lepiej spożywać go raczej wieczorem i na noc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *