Czy pornografia jest tylko dla mężczyzn?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, dlaczego? Z kilku powodów, jednym z nich jest uwarunkowanie genetyczne i prawa natury. Innym powodem sposób wychowania mężczyzn i kobiet w naszym społeczeństwie. A także inny powód, czyli osobiste preferencje każdego z nas. Zacznijmy zatem od początku, od praw natury. Nie od dziś wiadomo, że mężczyźni są wzrokowcami. A oznacza to tyle, że lubią patrzeć na kobiety, ich krągłości.

Ale także ten sposób wykorzystania zmysłu wzroku, powoduje u nich wzrost zainteresowania seksualnego. Mają oni w swojej głowie fakt, że powinny zadbać o przetrwanie gatunku. A każdy obiekt seksualny, jest dla nich nową możliwością przekazywania swoich genów. I dlatego to mężczyźni dużo częściej sięgają po pornografię niż kobiety.

Gdyż stanowi ona dla nich coś zupełnie naturalnego, a także możliwość urozmaicenia własnych doznań i zwiększania przyjemności czerpanej z seksu.

Uwarunkowania społeczne

Kobiety powinny być dobre, kochające i opiekuńcze, bo tak stworzyła je natura. A sprawy seksu są be, a ponadto mogą spowodować niechcianą ciążę, albo innego rodzaju problemy na przykład dużo gorszy start w dorosłe życie, trudności z wyjściem za mąż na przykład z małym dzieckiem na koncie. Jeszcze do niedawna, takie stereotypy były na porządku dziennym.

Ale już od najmłodszych lat, matki boją się o swoje córki, aby te przypadkiem nie za wcześnie interesowały się sprawami seksu. Natomiast jeśli chodzi o pornografię, to w przypadku chłopców uważana jest ona za coś normalnego, a także konieczność rozładowania energii seksualnej, na przykład z jej użyciem. Zaś w przypadku młodych dziewczyn, to może zakrawać o skandal.

Posądzenie o lekkie obyczaje, chęć uprawiania seksu z każdym itp. Chociaż w gruncie rzeczy chodzić może o to samo, co w przypadku młodych mężczyzn, czyli o ciekawość oraz chęć rozładowania napięcia. Warto też tu zaznaczyć, że panowie częściej szukają technicznej możliwości rozładowania napięcia seksualnego.

A panie jednak nieco inaczej postrzegają własną seksualność, a także potrzebują też dużo więcej uczuciowości. Zatem nie zawsze samo rozładowanie seksualne jest w stanie w pełni zaspokoić ich potrzebę miłości, przynależności, a także bliskości.

Wreszcie indywidualne podejście

Okazuje się też, że zarówno wśród kobiet, tak też w niewielkim procencie wśród mężczyzn, znaleźć można przeciwników pornografii. Gdyż może ona mieć negatywny wpływ na obie płcie. Ale także na całe otoczenie poszczególnych osób, które nie kryją się z korzystania z pornografii. Dlatego tak ważne w tej kwestii jest zachowanie intymności, podobnej do tej, co związana z uprawianiem seksu.

Czy nawet normalnego współżycia, czy już później pożycia pary. Kwestie seksualne są dość intymną sprawą, nie chcemy się nimi dzielić ze wszystkimi. A bywają takie związki, w których jedno z partnerów ceni sobie pornografię i upatruje w niej możliwość zwiększenia doznań. Drugie zaś nie toleruje jej, mimo żywego zainteresowania seksem.

Ba może nawet odczuwać zazdrość, kiedy partner zbytnio poświęca uwagę modelkom na zdjęciach, nawet nie pornograficznych. Jedyne wtedy wyjście jest, aby zrezygnować nieco z pornografii na rzecz związku, albo korzystać z niej w tajemnicy przed takim, nie zainteresowanym partnerem.

Co ciekawe bywa, że ze względu na zbyt duże różnice, związek może się rozpaść, albo przeżywać dość długi i trudny kryzys.

Pornografia zamiast seksu?

Z powodu masowego rozprzestrzeniania się pornografii i możliwości rozładowania napięcia seksualnego dzięki jej wykorzystaniu, możliwe jest ograniczone poszukiwanie partnera seksualnego. A w wyniki tego może nieco zmniejszać się zapotrzebowanie na normalne współżycie.

Specjaliści doszukują się nawet upośledzenia pewnych funkcji seksualnych, które może wywołać zbyt wczesne sięganie po nią. Ale także zastępowanie oglądaniem filmów normalnych kontaktów damsko-męskich. I być może z jednej strony jest w tym racja, ale z drugiej, każdy normalny, zdrowy człowiek, odczuwający potrzeby seksualne ma prawo rozładowywać je, tak jak mu akurat to odpowiada, bez konieczności tłumaczenia się przed innymi ze swoich wyborów.

No chyba, że chce coś w tym zmienić, albo obawia się nałogu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *