Kiedy zaczyna się jesień, a za oknem pada deszcz, niektóre osoby będące meteoropatami, mogą odczuwać skutki, złej pogody. Mogą boleć ich kości, a także dają o sobie znać urazy, zwichnięcia, złamania i inne urazy, które być może już dawno się zagoiły. O tej porze roku, coraz częściej podatni jesteśmy na przeziębienia, a nawet wirusy. Jednym z nich jest wirus grypy, który atakuje z dużą siłą i w efekcie, zmuszeni jesteśmy swoje wyleżeć. Przy tym wirusie, leki mogą nie pomagać, a mięśnie boleć. Ulgę mogą przynosić jedynie tabletki przeciwbólowe, natomiast w przypadku przeziębienia, skuteczny może się okazać antybiotyk. Ten lek, ma właściwości bakteriobójcze, to znaczy, że zabija wszelkie bakterie, tak aby możliwe było w miarę szybkie pozbycie się infekcji. Jednak w ciele człowieka, znajdują się dwa rodzaje flory bakteryjnej. Jedna z nich to, ta właściwa, która pozwala zachować zdrowie, odporność, a nawet witalność. Niestety stosowanie antybiotyków, atakuje także i tę, naszą naturalną ochronę. Dlatego też zalecane jest branie tak zwanych osłon na żołądek, czyli probiotyków. Mają one w swoim składzie, nic innego, jak właściwe dla nas bakterie, te korzystne dla naszego zdrowia.

Wygrzewania przy grypie

Bardzo często po wizycie u lekarza, okazuje się, że nie chorujemy na przeziębienie, ale że to typowa grypa. Wtedy jednym z zaleceń, poza na przykład witaminą C i syropem na bolące gardło oraz lakami przeciwbólowymi, jest konieczność leżenia i wygrzania się. Niestety, kiedy mamy na głowie pracę, albo jakieś ważne dla nas sprawy, czasem lekceważymy to. Przez swoje zaniedbanie możemy zaszkodzić zarówno sobie, jak też innym. Po pierwsze, przy każdym kichnięciu w czasie grypy, zarażamy innych. I tak zarażać możemy: w sklepie, markecie, autobusie, tramwaju, pociągu, a nawet w pracy, resztę zespołu. Poza tym, z bólem mięśni i głowy oraz ogólnym rozbiciem jesteśmy prawie zerowo wydajni, a więc może to przynieść więcej szkód niż pożytku. Gorszę kwestią niewygrzania się w czasie grypy jest możliwość powikłań, skutkujących chorobami serca, ale także możliwość wtórnego zachorowania na zmutowanego wirusa i zazwyczaj objawy są wówczas dużo cięższe, a czas powrotu do zdrowia dłuższy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *